Upadłość konsumencka budzi lęk — i to lęk często oparty na nieprawdziwych informacjach. Przez lata narosły wokół niej mity, które sprawiają, że osoby desperacko potrzebujące pomocy zwlekają zbyt długo. Czas obalić najgroźniejsze z nich.
Prawda: Nie stracisz wszystkiego. Ustawa przewiduje szeroki katalog wyłączeń z masy upadłościowej. Sprzęt AGD, ubrania, narzędzia pracy, przedmioty codziennego użytku — to wszystko pozostaje Twoje. Co do mieszkania: syndyk może je sprzedać, ale sąd zobowiązuje syndyka do wydzielenia środków na wynajem przez 12–24 miesięcy. W praktyce, przy dobrej współpracy z prawnikiem, często możliwe jest "odkupienie" nieruchomości przez kogoś z rodziny.
Prawda: Upadłość nie wpływa na stosunek pracy. Informacja o upadłości jest publikowana w Krajowym Rejestrze Zadłużonych, ale przeciętny pracodawca nie przegląda KRZ. Co ważniejsze — nawet jeśli pracodawca się dowie, nie ma prawa zwolnić pracownika z powodu ogłoszenia upadłości. Byłoby to naruszenie prawa pracy.
Prawda: Wpis w BIK trwa 10 lat, ale to nie koniec finansowania. W ciągu 2–3 lat od zakończenia postępowania wielu kredytobiorców odbudowuje zdolność kredytową. Zaczyna się od małych produktów — karty kredytowe z niskim limitem, konta z overdraftem, zakupy ratalne. Systematyczne, terminowe spłacanie tych zobowiązań szybko odbudowuje scoring.
Prawda: Upadłość to narzędzie dla każdego kto jest niewypłacalny — niezależnie od przyczyny. Choroba, utrata pracy, wypadek, rozwód, błędne decyzje biznesowe — każda z tych sytuacji może uzasadniać złożenie wniosku. Od reformy 2020 roku sądy przestały oceniać moralność dłużnika — oceniają jedynie jego sytuację finansową.
Prawda: Opłata sądowa wynosi 30 zł. Koszt prawnika przy przygotowaniu wniosku to 2 000–5 000 zł, ale to jednorazowy wydatek, który może skończyć zadłużenie sięgające setek tysięcy złotych. Dla osób bez środków dostępna jest bezpłatna pomoc prawna z urzędu.
Prawda: Po reformie 2020 roku sądy oddalają mniej niż 5% wniosków. Wcześniej odmowy były nagminne — dziś są wyjątkiem. Wniosek złożony rzetelnie, z kompletem dokumentów, przez osobę faktycznie niewypłacalną — zostanie uwzględniony.
Prawda: Nie istnieje prawny obowiązek "wypróbowania wszystkiego" przed upadłością. Oczywiście warto rozważyć negocjacje z wierzycielami czy restrukturyzację — ale jeśli Twoja sytuacja wskazuje na upadłość jako optymalne wyjście, zwlekanie tylko pogarsza sytuację: narastają odsetki, wierzyciele uzyskują tytuły wykonawcze, komornik zajmuje konto.
Bezpłatna konsultacja — oceniamy sytuację i wskazujemy najlepszą ścieżkę. Bez zobowiązań.
Umów bezpłatną konsultację →