Opinia rzecznika TSUE ws. SKD:
sąd sam sprawdzi całą Twoją umowę.
11 czerwca 2026 r. rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE przedstawił opinię w głośnej polskiej sprawie C-831/24, dotyczącej sankcji kredytu darmowego. Najkrócej: jeśli kierunek opinii potwierdzi się w wyroku, nie będziesz musiał sam wskazywać wszystkich błędów banku w swojej umowie. Sąd będzie miał obowiązek znaleźć je wszystkie.
Wyjaśniamy, co dokładnie się wydarzyło, czego ta opinia nie rozstrzyga i co możesz zrobić już dziś.
Czym jest sankcja kredytu darmowego
Sankcja kredytu darmowego (SKD) to mechanizm z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. Działa tak: jeśli bank lub firma pożyczkowa naruszyły określone obowiązki przy zawieraniu umowy, kredytobiorca może złożyć pisemne oświadczenie i od tego momentu zwraca wyłącznie pożyczony kapitał. Bez odsetek, bez prowizji, bez pozostałych kosztów. Kredyt staje się dosłownie darmowy.
SKD dotyczy kredytów konsumenckich, czyli między innymi gotówkowych, ratalnych i konsolidacyjnych, o całkowitej kwocie do 255 550 zł. Nie obejmuje kredytów hipotecznych ani firmowych. Pełny opis mechanizmu znajdziesz na stronie sankcji kredytu darmowego.
Skala zjawiska rośnie lawinowo. Według szacunków Związku Banków Polskich pod koniec 2025 r. w polskich sądach toczyło się około 21,6 tys. spraw o SKD. W połowie 2024 r. było ich nieco ponad 10 tys., a kilka lat wcześniej zaledwie kilkaset.
O co zapytał polski sąd i co odpowiedział rzecznik
Sprawa C-831/24, w mediach nazywana też sprawą Machski, trafiła do Luksemburga z Sądu Rejonowego w Białymstoku, który zadał trzy pytania. Pierwsze: czy sąd ma obowiązek z urzędu zbadać umowę kredytu pod kątem wszystkich naruszeń, nawet jeśli kredytobiorca wskazał tylko niektóre. Drugie i trzecie dotyczyły tego, jak szczegółowo bank musi opisać procedurę wcześniejszej spłaty kredytu i co grozi za poprzestanie na ogólnikach.
Rzecznik generalny odpowiedział na pierwsze pytanie, i to jednoznacznie po stronie konsumenta. Z opinii wynika, że po wniesieniu pozwu opartego na SKD sąd ma obowiązek samodzielnie zbadać całą umowę pod kątem wszystkich występujących w niej nieprawidłowości. Nawet tych, których kredytobiorca w ogóle nie zauważył albo nie umiał nazwać.
Dla zwykłego człowieka to zmiana o ogromnym znaczeniu praktycznym. Dziś wynik sprawy o SKD potrafi zależeć od tego, czy Twój pełnomocnik wyłapał w umowie właściwe uchybienie. Po ewentualnym wyroku zgodnym z opinią poziom ochrony przestanie zależeć od wiedzy prawnej kredytobiorcy.
Czego ta opinia nie rozstrzyga
I tu uczciwość wymaga dwóch zastrzeżeń, o których część komentarzy dziś nie wspomni.
Po pierwsze, rzecznik ograniczył się do pierwszego pytania. Kwestie standardu informowania o wcześniejszej spłacie pozostały na razie bez odpowiedzi.
Po drugie, opinia rzecznika generalnego to nie wyrok. To propozycja rozstrzygnięcia, która nie wiąże sędziów Trybunału. Wyrok zapadnie najpewniej za kilka miesięcy. Praktyka pokazuje, że Trybunał najczęściej podąża za opinią rzecznika, ale „najczęściej" nie znaczy „zawsze". Sektor bankowy podkreśla z kolei, że nawet korzystna dla konsumentów wykładnia nie oznacza automatycznego zastosowania sankcji w każdej sprawie, bo o wyniku decydują okoliczności konkretnej umowy.
Mówiąc wprost: dzisiejsza opinia to silny sygnał kierunkowy, a nie wygrana w Twojej indywidualnej sprawie.
Co możesz zrobić już teraz
Niezależnie od tego, kiedy zapadnie wyrok, pierwszy krok wygląda zawsze tak samo: trzeba sprawdzić, czy Twoja umowa w ogóle kwalifikuje się pod SKD. Czy to kredyt konsumencki do 255 550 zł, kiedy został zawarty i spłacony oraz czy zawiera typowe naruszenia, na przykład w sposobie naliczania odsetek od kredytowanych kosztów. Tu po stronie konsumentów stanął już kwietniowy wyrok TSUE w sprawie C-744/24.
Możesz zacząć od naszego bezpłatnego kalkulatora SKD, który w kilka minut pokaże, czy Twoja umowa spełnia podstawowe warunki i o jakiej skali oszczędności rozmawiamy. A jeśli wolisz po prostu porozmawiać, pierwsza konsultacja jest bezpłatna i niczego nie przesądza.
Sprawdź swoją umowę, zanim zapadnie wyrok
Bezpłatna analiza umowy kredytowej w 24 godziny. Powiedz nam, kiedy zaciągnąłeś kredyt, a resztą zajmiemy się my.
Bezpłatna analiza umowy →Najczęstsze pytania o opinię rzecznika TSUE
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Sytuacja każdego kredytobiorcy wymaga indywidualnej oceny, a ostateczny kierunek wykładni wyznaczy dopiero wyrok TSUE.